komentarze
  • 1. TomPo
    • 2017-11-13 17:35:14
    • *.dynamic.chello.pl

    Za czasow dziada Berniego wszystko zamieciono by pod dywan. Nawet teraz byl zly, ze te "incydenty" wychodza na jaw i glosno sie je komentuje.
    Decyzja jak najbardziej sluszna, a realia SaoPaulo przerazajace, strach sie bac.

  • 2. toddlockwood
    • 2017-11-13 17:58:43
    • *.dynamic.chello.pl

    Że tam sie wyścig jeszcze odbywa. Po tym co tu czytam to sie ma wrażenie że tam psy dupami szczekają.

  • 3. TheTrain
    • 2017-11-13 19:03:19
    • *.dynamic.chello.pl

    Nie rozumiem tego zdziwienia i oburzenia. Ameryka południowa to kontynet wielkiego zróżnicowania między klasami społecznymi, a Brazylia jest najbardziej ekstremalnym tego przykładem. W miastach obok dzielnic willowych ( mały obszar ) rozciągają się hektary slamsów. I nie mówimy tutaj o biedzie w naszym europejskim znaczeniu. U nas nazwalibyśmy to patologią. Tam to codzienność.
    Sam tor leży w samym sercu dzielnicy biedoty, gdzie ludzie mieszkają praktycznie w miejskim odpowieniku lepianek, czyli kilku pustaków poustawianych na sobie i przykrytych prowizorycznym dachem. Ładnie ( jeśli to jest w ogóle dobre słowo ) pokazał to przelot helikoptera nad zakrętem nr 4, gdzie tuż za płotem toru jest pełno takich budowli. Polecam skorzystać z dobrodziejstwa wujka google i przejść się wirtualnym ludzikiem po okolicach toru.
    Nie pochwalam rozbojów, napadów, ale jestem w stanie zrozumieć zachowanie tych ludzi. Oni nie znają innego świata. Dla nich nasza codzienność brzmi jak wakacje na rajskiej wyspie.
    Niemniej mam wrażenie, że w ostatnich latach częstość występowania tego typu zdarzeń znacząco wzrasta ( nawet biorąc pod uwagę zamiatanie pod dywan pewnych rzeczy za czasów Berniego ) i nie wpływa to pozytywnie na odbiór Grand Prix. Dodatowo, jeżeli weźmiemy pod uwagę próbę sprywatyzowania toru, czyli odcięcia go od publicznych pieniędzy, może się okazać, że przyszły właściciel nie będzie w stanie pokryć kosztów organizacji wyścigu F1 ( nawet najbardziej dochodowe imprezy cyklu przynoszą straty i potrzebne jest wsparcie regionu, żeby organizacja GrandPrix była wizerunkowo i finansowo opłacalna). Ponadto, właśnie wizerunek. Większość wyścigów ma na celu promocję regionu/kraju i pokazania atutów danego landu lub/i zapewnienie rozrywki mieszkańcom.
    W przypadku Brazylii w ostatnich latach można mówić tutaj o negatywnym marketingu, bo tego typu incydenty nie zachęcają do ponownego przyjazdu, a telewidzów do wyprawy w tamte strony. W przypadku tego konkretnego GP użyłbym stwierdzenia "Dajcie im chleba i Igrzysk" Idole i lokalni bohaterowie pokroju Fitipaldiego, Senny, Barrichello, czy Massy na wyciągniecie ręki. Ludzie, którzy pokazali, że da się wyrwać z ich świata i do czegoś w zyciu dojść. Stąd też tak ważny był Brazylijczyk w stawce. Przez blisko 40 lat Brazylia zawsze miała swojego reprezentanta. Teraz, gdy go zabraknie zainteresowanie wyścigiem F1 może spaść na łeb, na szyję, co w połączeniu z niechęcią władz do zwiększania swojego wkładu finansowego w utrzymanie GP, czy przejęciem toru przez prywatnego inwestora może zaowocować końcem GP Brazylii. Zwłaszcza, że sąsiednia Argentyna bardzo głośno dobija się o miejsce w kalendarzu F1.
    Wyścig jak wyścig, tylko ludzi szkoda. Zarówno kibiców, pracowników, jak ich samych Brazylijczyków, którzy żyją w skrajnej biedzie.

  • 4. Michael Schumi
    • 2017-11-13 19:52:20
    • *.static.ip.netia.com.pl

    @3 W sumie ludzie żyjący w biedzie są potem zmuszani do takich posunięć. Ludzie się czasem śmieją z polskich "Januszy" - ludzi oszczędnych do bólu, że przekracza to ludzkie pojęcie, ale w momencie, gdy nasz rząd tak ciśnie po nas to wiele z nas zachowuje się tak samo, co rodzi w dalszych konsekwencjach jeszcze gorsze następstwa, np. kradzieże, włamania. Nie stać ich na normalne życie. Brazylia też ostatnimi czasu żyła tam wielkim skandalem, w którym wyszły na jaw jakieś łapówki i ogromne korupcje.

  • 5. marcelo9205
    • 2017-11-13 20:35:21
    • *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Nie porownujmy Polski do tamtejszych realiow. Polska przy Brazyli to rozwiniete panstwo.

  • 6. toddlockwood
    • 2017-11-13 20:48:05
    • *.dynamic.chello.pl

    Ale ja nie mówię że to dobrze że tak tam jest. To jest całkowicie inna sprawa - chodzi mi o bezpieczeństwo kierowców, ekip i ludzi - z tego powodu może te wyścigi nie powinny sie tam odbywać.
    Brazylijczycy powinni najpierw zadbać o najbiedniejszych - dając im możliwości rozwoju, obniżając podatki etc. a nie chleb i igrzyska.

  • 7. roj
    • 2017-11-13 22:43:21
    • *.ipcom.comunitel.net

    łał, "dorosła" dyskusja w temacie! Myślałem, że już na tym portalu tego nie zobaczę :(
    Szkoda, że temat smutny. @3TheTrain - świetny post i niestety trafna diagnoza sytuacji.
    I tak jak piszesz, gdybym wybierał się na wakacje do np. Brazylii lub Meksyku (obie destynacje mają lepsze i gorsze miejsca oraz wysoki poziom przestępczości) to po obejrzeniu tegorocznych wyścigów w tych krajach wybrałbym Meksyk..

  • 8. Jacko
    • 2017-11-13 23:04:14
    • *.dynamic.chello.pl

    @7. roj
    Jak ma być dorosła dyskusja, to błagam: bez tych "destynacji", bo już mi się niedobrze robi, jak słyszę taką polszczyznę w reklamach ;)

  • 9. roj
    • 2017-11-13 23:12:27
    • *.ipcom.comunitel.net

    Termin używany w świadku podróżniczym i transportowym i w takim kontekście go użyłem - miejsce, które miałbym wybrać jako docelowe w podróży. :)

  • 10. TomPo
    • 2017-11-14 07:32:50
    • *.dynamic.chello.pl

    @3 Niby wszystko sie zgadza ale... biedota nie usprawiedliwia wyskakiwania z bronia do czlowieka w celu zarobkowym. To juz chyba patologia i/lub kwestia mentalnosci (a moze nawet tradycji) danego regionu?
    Jeden biedny zacznie sprzedawac pamiatki z Brazyli z 1000% zyskiem lub np "tradycyjne potrawy", drugi wezmie gnata, przystawi do skroni i "poprosi" o pieniadze.
    Tam widac jak na dloni rozwarstwienie spoleczne (tu zgoda w 100%) ale tez nieudolnosc wladz i organow, ktore wola problem odizolowac (jak strefa 13 z pewnego filmu) niz starac sie nad tym zapanowac.
    I tutaj wchodzi sila perswazji F1, ktora grozac palcem ze zrezygnuje z tego wyscigu (co jest malo realne), by zmusic wladze do jakiegos dzialania.
    Tak dalej pojdzie i pewnego roku zespoly zbojkotuja wyjazd do Sao Paulo w obawie o swoje bezpieczenstwo i to dopiero bedzie afera, ktorej sie juz pod dywan nie zamiecie.

  • 11. paulus100
    • 2017-11-14 10:01:48
    • *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Dzicz w tej Brazylii

  • 12. pz0
    • 2017-11-14 12:42:19
    • *.1.88.166

    Nie przeczytałem tutaj chyba żadnej sensownej wypowiedzi. Nie miałem zamiaru się w tym temacie wypowiadać bo po prostu Brazylii nie znam. Przypuszczam jednak że od reszty Ameryki Łacińskiej aż tak bardzo się nie różni. Myślę jednak że rzeczywiste spacerki po dzielnicach biedoty w Rosario, Cordobie, San Lorenzo czy Bogocie więcej dają niż spacerek ludzikiem po Googlach. Praktycznie wszędzie jeżeli zachowasz odrobinę zdrowego rozsądku jesteś bezpieczny. Pamiętaj że jesteś tam gościem, tym obcym. Jak się nie wywyższasz i wyżej du*y nie podskakujesz to będziesz jedynie bacznie obserwowany, a jak potraktujesz ich jak gospodarzy, niemal z szacunkiem to i można się grubo zabawić. Niestety oby traktują ich jak brudną, biedną hołotę. Traktują z góry. W Takiej Argentynie czy Chile jest na dobrą sprawę prawie jak w Europie.
    Tak samo Europejczycy myślą o Syberii. Dzicz i niebezpieczeństwo. Natomiast w rzeczywistości bardziej przyjaznych ludzi jak na Syberii to chyba nigdzie nie spotkałem. Większa dzicz jest w każdym Polskim mieście.
    W Europie masz sztywne reguły, zasady narzucone przez Unię. Tam jest coś wspaniałego, tam jest wolność, której w Europie nie zaznamy. W takiej Ameryce naprawdę można się poczuć szczęśliwym. Ten niesamowity luz. Tam ludzie wiedzą jak żyć, jak się cieszyć z byle powodu, nie ma takiej nerwówki, pogoni za wszystkim, a w sumie to za niczym.
    Zresztą u nas jest podobnie. Żule są traktowani jak podludzie. A jeden z drugim spróbuj się z nimi dogadać, spróbuj zrozumieć. Taki żul potrafi wyjść ze skóry żeby ci pomóc.
    Czasami wstyd mi za innych europejczyków.
    Dobra, odjechałem mocno z tematem, wystarczy.
    O zakup tego toru ubiega się Bernie i przeszło mi przez głowę, czy przypadkiem nie jest to sposób na zbicie ceny. Chociaż pewnie się mylę.

  • 13. Vendeur
    • 2017-11-14 13:03:33
    • *.dynamic.chello.pl

    Pierwsze słyszę, aby Syberia miała być traktowana jako dzicz, w sensie społeczeństwa... Chyba pomyliłeś z krajobrazem / odludziem.

    Do żuli szacunku nie mam i mieć nie będę. Jeśli podchodzi taki do mnie jak ostatnio i prosi o kilka zł, bo mu zabrakło dosłownie "na bełta", to rzygać mi się chce. Za to mam szacunek do biednych, którzy choćby zbierają złom, makulaturę etc. Cokolwiek robią sami w życiu, niekoniecznie dla alkoholu.

    Co do GB w Brazylii. Uważam, że po wydarzeniach w ostatnich dniach, FIA powinno wycofać się z tego patologicznego kraju. A może będą czekać, aż ktoś w końcu zginie...?

  • 14. FanVerstappen
    • 2017-11-14 13:35:57
    • *.dynamic.gprs.plus.pl

    No i super! Najpierw niech się nauczą człowieczeństwa a później liczą na F1 w ich kraju...

  • 15. GOJolyon
    • 2017-11-14 18:58:07
    • *.lss.net.pl

    "Po próbuje(!) napadu na vana należącego do Pirelli, udaremnionej w minioną niedzielę przez ochronę Pirelli, oraz po weekendzie pełnym podobnych incydentów z udziałem innych ekip zdecydowaliśmy się odwołać testy zaplanowane na wtorek 14 i środę 15 listopada na brazylijskim torze, podczas których brać udział mieli kierowcy McLarena"
    Tam jest błąd po próbie powinno być

  • 16. skilder3000
    • 2017-11-15 00:57:21
    • *.154.broadband9.iol.cz

    Żegnamy GP Brazylii?

Skomentuj artykuł

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

Zarejestruj się już teraz

Ogólnopolski serwis poświęcony Formule 1 - Dziel Pasję
© 2004 - 2017 GPmedia | Polityka prywatności
Kopiowanie treści bez zgody autorów zabronione.

Created by nGroup logo with ICP logo