komentarze
  • 1. XandrasPL
    • 2017-11-12 22:05:38
    • *.internetdsl.tpnet.pl

    miał najszybszy bolid dzisiaj i jechał swoje, sc mu pomógł bo już od razu był 13 a że 3 i 1 sektor są pod merca i od razu same w nie się przechodzą to nie było szans, wyprzedził kogoś w innym miejscu ? ma bolid ustawiony pod abu dhabi i ludzie wpadną w zachwyt jak rozwali ich o 0,5 sek i to nad Bottasem, nowe części i silnik więc o czym mówimy, czysto mówić ukończy on wszystkie wyscigi sezonu w punktach ...

  • 2. RADAMANTHYSEK
    • 2017-11-13 01:16:57
    • *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    @1. XandrasPL

    Można Hamiltona nie lubić, ale bądź przynajmniej obiektywny. Po re-starcie był 14 i dogonienie czołówki stawki , gdzie przez prawie 30 okrążeń sukcesywnie traciłeś dystans do prowadzących (przez wyprzedzanie) jest nie lada wyczynem. Żaden kierowca (nawet pro elo Vettel) nie zdziała nic bez dobrego samochodu lub charakterystyki bolidu pod tor. Z tego co pamiętam Vettel startujac z końca stawki tez miał coś wymienione więc o różnicy w potencjale tez można było mówić. Mijasz się z prawdą w ocenie możliwości bolidów, gdyz (powtórzę się po raz n-ty ) FERARRI MIAŁO W SEZONIE 2017 NAJLEPSZY BOLID W STAWCE !!! Jeżeli chcesz dowodów zobacz w wyniki poszczególnych rund ( np. na angielskiej Wikipedii ) i policz punkty w przypadku braku awarii. Z czystej matematyki wychodzi na to, że Ferrari nadal miałoby szanse na tytuł mistrzowski kierowcy (tutaj najprawdopodobniej Vettel miałby nadal przewagę lub tez strata byłaby minimalna) i konstruktorów, a przerznęli oba tytuły przez awaryjność. Kwestia wypadku podczas GP Singapuru jest czynnikiem losowym, ale gdyby Vettel zachował zimną głowę dojechałby do mety, a tak pule punktów dostał Mercedes i Hamilton. W sezonie 2017 Mercedes miał dużo szczęścia, gdyż Ferrari podarowało im naprawdę sporo punktów i nie patrz jak typowy niedzielny Janusz na klasyfikacje konstruktorów, która za przeproszeniem g***o mówi. Bolid Mercedesa był widocznie szybszy tylko na 2-3 torach ( jednym z nich była Monza , choć najprawdopodobniej Ferrari nie trafiło z ustawieniami), a na reszcie był do ogrania lub też totalnie niedomagał. Mistrzostwo konstruktorów i kierowcy było cudem, gdyz Merc obrał złą koncepcje bolidu i w sezonie 2018 zaczną od zera ( wtedy będzie dopiero ciekawie). Ludzie piszą, ze Mercedes ma najlepszy bolid w stawce i ogólnie psy wieszają na jego kierowcach (np. Vettel by wymiatał w bolidzie Merca ), a prawda jest taka, ze Mercedes miałby potencjał zdominować stawkę, tylko bolid musiałby być ustawiany (na skutek dużego rozstawu osi jest praktycznie jest nie realne ustawienie odpowiedniego balansu pomiędzy przodem, a tyłem - jeżeli wczytasz się w temat dokładniej to dowiesz się z czego wnika nadwaga ich bolidu i dlaczego obecna koncepcja jest zła). Reasumując Mercedes zdobył majstra fartem i niezawodnością, ale szczęście szybko może ich opuścić, gdyż sezon 2018 rozliczy ich z ich pracy ( tworzą coś nowego w momencie gdy reszta modyfikuje obecne konstrukcje).

  • 3. TomPo
    • 2017-11-13 10:32:28
    • *.dynamic.chello.pl

    Bottas zaliczyl kolejny tragiczny wyscig.
    Jak pokazala jazda Lewisa, to tym bolidem Bottas powinien skonczyc ten wyscig 30s przed VET, a nie potrafil sie nawet do niego zblizyc.
    Ten wyscig po raz kolejny obnazyl slabosci Bottasa, ktore wychodza od przerwy wakacyjnej.
    Powinni tam wsadzic Maxa, Ricardo, Ocona albo Sainza i wyszloby to wszystkim na dobre.

  • 4. TomPo
    • 2017-11-13 10:41:20
    • *.dynamic.chello.pl

    @2
    Na poczatku piszesz: "FERARRI MIAŁO W SEZONIE 2017 NAJLEPSZY BOLID W STAWCE"
    Na koncu piszesz: "Mercedes zdobył majstra fartem i niezawodnością"
    Cieszę się że po swoim wywodzie sam sobie zaprzeczyleś i doszedłeś do prawdy i slusznego wniosku, że to Merc miał najlepszy bolid, bo niezawodnosc jest jeden z najwazniejszych czynnikow (ALO cos Ci powie na ten temat).
    Sorry ale z tymi kierowcami (zwlaszcza RAI) i z wloskim temperamentem i podejsciem do pracy, to Ferrari wygra mistrzostwa jak zbuduja cos niespodziewanego typu Brown czy RBR, gdzie VET wygrywal jak chcial, choc Ricardo Go objezdzal. To pomysl co Max by zrobil z Ferrari gdyby tam byl zamiast Raikonena.

  • 5. sliwa007
    • 2017-11-13 13:02:06
    • *.centertel.pl

    3. TomPo
    Bottas nie ma mentalności zwycięzcy, pisałem to już kilka razy i napiszę kolejny raz. Gość przychodzi do mistrzowskiej ekipy, zasiada w najlepszym bolidzie i w zasadzie już jest spełniony. Nie miał większych problemów z tym gdzie ustawił go zespół, klasyczna "dwójka". Podobnie jest z Raikkonenem, z tą różnicą że tego jeszcze jestem w stanie zrozumieć, kończy karierę i jakoś musi sobie dorobić do emerytury. Ma świadomość, że najlepsze czasy ma już za sobą.

    Hamilton robi tą różnicę, której nie da się zrobić żadną nową częścią w bolidzie. Podobnie jest z Alonso i Verstappenem (chociaż tutaj brakuje regularności). Vettel robi zbyt dużo błędów, rozumiem słabsze sezony bo każdy jest tylko człowiekiem, ale niestety w obecnym sezonie miał wszystko co potrzebne do wygrania tytułu. Zawalił sam a zespół mu w tym dopomógł.

  • 6. RADAMANTHYSEK
    • 2017-11-13 15:14:47
    • *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    4. TomPo

    Najlepszy = uniwersalny i w tych kategoriach oceniaj dwa bolidy, a zobaczysz co tobie wyjdzie. Ferrari notowało wysokie tempo wyścigowe i kwalifikacyjne, gdzie Mercedes zyskiwał w soboty, a odstawał w niedziele. Niezawodność to kolejny istotny czynnik i gdyby Ferrari było wstanie sprostać w tym zakresie to miałby majstra konstruktorów oraz kierowcy. Mercedes przez błędy Ferrari i los, zyskał na torach, które nie leżały mu całkowicie ( określano bolid Divą, ponieważ nie dało się ustawić odpowiednio bolidu). W przeciwnym wypadku klasyfikacja byłaby niekorzystna dla Mercedesa, którego przewaga z wyścigu na wyścig malałaby, a w klasyfikacji kierowców Vettel zyskiwałby przewagę. Oczywiście pisze w kontekście co by było gdyby bo niezawodność jest istotna, ale ślepym trzeba być by nie stwierdzić, że Ferrari dysponowało prawie doskonałym bolidem(tylko tyle, że awaryjnym). Trudno mieć wyrzuty do Mercedesa za to, ze mają doskonałe silniki, a reszta odstaje na tym polu... Głownie zwracam uwagę na to, że ich sytuacja wcale nie jest różowa, jak ludzie piszą. Wszystko co osiągnęli w tym sezonie zawdzięczają minimalizowaniu strat oraz błędom konkurencji. W sezonie 2018 nie będzie już takiego komfortu ( chyba , ze Ferrari lub RB przedobrzy).

  • 7. IrBiss
    • 2017-11-13 16:10:03
    • *.ittmedia.pl

    Mimo, że bardzo lubię Bottasa to muszę przyznać, iż jest przepaść między nim, a Hamiltonem. Po PP w Baharajnie i wygranej w Sochi narobił Bottas apetytu i była nadzieje, że się trochę rozkręci (niczym drugi Rosberg:)) i popsuje trochę krwi Hamiltonowi. Jednak był to chyba szczyt jego możliwości.

  • 8. XandrasPL
    • 2017-11-14 00:16:49
    • *.internetdsl.tpnet.pl

    @2 Hamilton jak przyjedzie 4 z końca to Bóg a inni mają tylko dobre wyścigi za to Hamilton mistrzowskie, mówię że Hamilton niby miał części na 2018 coś i silnik który mógl piłować a reszta nie więc tylko tyle ze moze zabic to walkę w abu dhabi i tyle

  • 9. TomPo
    • 2017-11-14 07:45:48
    • *.dynamic.chello.pl

    @6 Nie zapominajmy o podarowanym wyscigu, ktorego Lewis nie ukonczyl z powodu zbyt krotkich (o 1mm) zaczepow zaglowka :)
    Wygrali niezawodnoscia, strategia oraz czystej kalkulacji.
    Tworzac tak dlugi bolid na pewno wzieli pod uwage na jakich torach beda sie scigac, na jakich dzieki temu beda cierpiec (np Monako) a na jakim zyskiwac (np Monza) i wyszlo im ze suma sumarum na tym wygraja.
    Zbudowali bolid trudny w prowadzeniu, chimeryczny, gdzie ciezko ustawic balans, ale najlepszy w stawce. Gdyby bylo inaczej nie mieliby majstra.
    Juz pomijam fakt, ze moim zdaniem najlepszy bolid w stawce zbudowal McL. Strach pomyslec gdzie by byli gdyby mieli pod maska silnik Mercedesa, skoro z ta grzechotka od kosiarki bez mocy (patrz max predkosci) jezdzili jak jezdzili.
    Merc juz zapowiedzial ze w 2018 zmienia koncepcje (pewnie powrot do krotszego bolidu wiec i lzejszego) i o ile Ferrari nie wymysli czegos genialnego to maja pozamiatane... niestety.

  • 10. dossan
    • 2017-11-15 09:09:05
    • *.play-internet.pl

    Żeby nie ograniczenia silników to by było inaczej.Hamilton nic nie miał do stracenia i to się podobało,a nie w kółko mowa żeby oszczędzać i oszczędzać bo nie dojedzie albo będzie kara za wymianę.A w przyszłym roku 3 silniki .........dramat.a to dzięki takim zespołom jak Sauber Manor Lotus i wszystkim z końca stawki bo tylko płaczą ze że im ciężko .10 silników na sezon i była by jazda bez oszczędzania i cisnelu by do oporu, A tak nuda się zaczyna

Skomentuj artykuł

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

Zarejestruj się już teraz

Ogólnopolski serwis poświęcony Formule 1 - Dziel Pasję
© 2004 - 2017 GPmedia | Polityka prywatności
Kopiowanie treści bez zgody autorów zabronione.

Created by nGroup logo with ICP logo