komentarze
  • 1. jaroga
    • 2017-10-11 12:41:45
    • *.internetdsl.tpnet.pl

    Coraz ciekawiej :)

  • 2. sliwa007
    • 2017-10-11 12:50:41
    • *.centertel.pl

    McLaren twierdzi że mają nadwozie zbliżone do Red Bulla, Honda twierdzi, że mają silnik zbliżony do Renault tylko jakość całość nie chce jeździć tak jak bolid Red Bulla. Ktoś tu kłamie i szczerze mówiąc nie mam pojęcia kto bo zarówno szefowie McLarena jak i Hondy to nieźli bajkopisarze. W przyszłym roku będzie niezła weryfikacja.

  • 3. Woa-VooDoo
    • 2017-10-11 13:03:26
    • *.interpc.pl

    Mam jakieś wrażenie, że Honda zbuduje konkurencyjny silnik w następnym roku lub będzie bardziej konkurencyjny.
    Wydaje mi się, że od czasu GP Włoch Honda wraca na właściwy tor, brak awarii silnika w czasie wyścigu od 3 GP i była realna możliwość zapunktowania w Japonii a ten tor jak na złość Hondzie, bardzo obnażał ich jednostki napędowe.
    Sam fakt zakwalifikowana się do q3 w Japonii może dać do myślenia.

  • 4. Antie
    • 2017-10-11 13:27:38
    • *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Nie wierzę, żeby ten motor mógł być konkurencyjny już w przyszłym roku, za daleko są z tyłu. W sezonie 18 to może Renia dogoni Ferrari i Merca, ale Honda ciągle jest jeszcze co najmniej pół kroku za Viry.

  • 5. Morena
    • 2017-10-11 13:45:49
    • *.pol.akademiki.lublin.pl

    Jeżeli Honda znów ma w planach zmianę architektury to stwierdzenie, że w przyszłym sezonie ich silnik będzie konkurencyjny jest dość ryzykowne. Pod koniec drugiego sezonu Hondy i McL było widać sporą poprawę, kierowcy często łapali się do Q3. Przed obecnym sezonem została zmieniona architektura silnika i znów zaczął się dramat. Mam jednak nadzieję, że historia się nie powtórzy i obecna poprawa nie zostanie zaprzepaszczona.

  • 6. belzebub
    • 2017-10-11 13:50:58
    • *.jeleniagora.vectranet.pl

    @3 I co z tego, że Mclaren w Japonii zakwalifikował się do Q3? A jaki mieli wynik w wyścigu? Poza tym Honda to cwaniaki, porównują się do Renault, a wyznacznikiem niezawodności i mocy jest silnik Mercedesa oraz Ferrari, a do nich Honda patrząc na czasy ma dalej dużą stratę. A tej straty nie da się odrobić w przeciągu przerwy zimowej, to jest niewykonalne. Należy jeszcze zaznaczyć, że przecież konkurencja przez okres zimowy też będzie pracować nad poprawą osiągów jednostki, więc Honda będzie miała do wykonania jeszcze więcej pracy. Kolejna rzecz, od przyszłego roku limit silników zostaje obniżony do 3 na sezon, jakoś nie widzę żeby Honda poprawiła nagle niezawodność jednocześnie poprawiając moc jednostki żeby silnik był konkurencyjny i niezawodny żeby zmieścić się w tym limicie. Już prędzej Reno bardziej się poprawi, wystarczy zobaczyć na wyniki RBR w Japonii... Jeśli Mclaren dostanie ten silnik na pewno bardziej zyska niż z Hondą.

  • 7. Woa-VooDoo
    • 2017-10-11 15:37:39
    • *.interpc.pl

    #6

    Alonso startował z końca stawki a Vandorne na 3 zakręcie z 9 miejsca wylądował na końcu.
    Zgodzę się, że Honda cwaniakuje i odpływają w nie realne cele jak zdobycie podium w 2016, lecz aktualnie skończyły im się takie kompromitacje jak z początku roku.
    Sezon jeszcze się nie skończył, ale pewien progres jest i nie chcę mi się wierzyć, że w następnym roku znów dadzą plamy i zaoferują silnik, po którym ma się wrażenie, że w ogóle nie był sprawdzany na hamowni itd.

    #5 w artykule piszę, że "Honda nie zamierza rezygnować z wdrożonej w tym roku koncepcji architektury silnika".

  • 8. Morena
    • 2017-10-11 17:21:28
    • *.230.202.116

    @7
    Mój błąd. Gdzieś w biegu na zajęcia umknęło mi "nie" i zaczęłam się zastanawiać "Ale dlaczego rezygnują z tej koncepcji?". Oby nie zmienili nagle swoich planów i udało im się w końcu zbudować konkurencyjny silnik, w innym razie coraz ciężej będzie utrzymać się w F1. Myślę, że naprawdę mogą się poprawić w przyszłym roku, ale zbliżenie się osiągami do Mercedesa i Ferrari nie jest dla nich realne w obecnej erze silników.

  • 9. Vicente
    • 2017-10-11 17:35:05
    • *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Co oni ćpają w tej Hondzie? Po kilku wyścigach w 2015 poprzednik Hasegawy - Arai, zapewniał że pod koniec 2015 McLaren będzie mógł bić się o podia. Dobrze że ekipa z Woking odeszła od tych bajkopisarzy.

  • 10. saint77
    • 2017-10-11 19:50:46
    • *.dynamic.chello.pl

    Osiągi mają coraz lepsze, ale awaryjność pozostała bez zmian. Co z tego, że osiągną moc Mercedesa, skoro po 10-20 okrążeniach silnik pójdzie z dymem?

  • 11. husaria
    • 2017-10-11 20:48:06
    • *.opera-mini.net

    No no no ! Hasegawa san uśmiechnięty ! Ciekawe z jakiego powodu, he he he ! Może cieszy się z pożegnania z McLarenem, któremu marzyły się zwycięstwa, podia itp. he he he !
    A Toro Roso takie ambitne nie jest, to i spokojna robota będzie przy silniku. A to daje powody do uśmiechu, a może mylę się ?

  • 12. TomPo
    • 2017-10-12 06:29:19
    • *.dynamic.chello.pl

    Oczywiscie ze osiagi sa podobne, kto by sie przejmowal ta sekunda straty czy dwoma na okrazeniu. Przeciez czasy sa podobne, kwestia marginesu jaki sie przyjmie do porownan ;p
    Smiem twierdzic ze silnik Poloneza ma podobne osiagi co Porsche, obydwa rozpedzaja samochody do setki ponizej minuty ;p

  • 13. R4F1
    • 2017-10-12 14:16:18
    • *.69.196.66

    Ferrari goni Mercedesa, Renault stara się nadrobić straty do Ferrari i Mercedesa, a Honda ma taką stratę, że tylko marzy o zrównaniu się z Renault.
    Sezon 2018 to będzie weryfikacja zarówno Hondy jak i McLarena. Pół żartem, pół serio: widzę już te nagłówki w stylu: "Silnik Hondy lepszy od Renault, ale TR ma problemy z nadwoziem" i "McLaren ma świetny pakiet aero, ale są problemy z opanowaniem oprogramowania do silnika Renault".

Skomentuj artykuł

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

Zarejestruj się już teraz

Ogólnopolski serwis poświęcony Formule 1 - Dziel Pasję
© 2004 - 2017 GPmedia | Polityka prywatności
Kopiowanie treści bez zgody autorów zabronione.

Created by nGroup logo with ICP logo