2017-05-14 GP Hiszpanii - Wyścig 14:00
Poz.KierowcaZespółCzasPkt.
1 L.Hamilton Mercedes 1:35.56.497 25
2 S.Vettel Ferrari +3.490 18
3 D.Ricciardo Red Bull +1:15.820 15
4 S.Perez Force India +1 okr. 12
5 E.Ocon Force India +1 okr. 10
6 N.Hulkenberg Renault +1 okr. 8
7 C.Sainz Toro Rosso +1 okr. 6
8 P.Wehrlein Sauber +1 okr. 4
9 D.Kwiat Toro Rosso +1 okr. 2
10 R.Grosjean Haas +1 okr. 1
11 M.Ericsson Sauber +2 okr.
12 F.Alonso McLaren +2 okr.
13 F.Massa Williams +2 okr.
14 K.Magnussen Haas +2 okr.
15 J.Palmer Renault +2 okr.
16 L.Stroll Williams +2 okr.
17 V.Bottas Mercedes DNF
18 S.Vandoorne McLaren DNF
19 M.Verstappen Red Bull DNF
20 K.Raikkonen Ferrari DNF

komentarze
  • 34. Kryniczanin
    • 2017-05-14 17:07:14
    • *.play-internet.pl

    Brawa dla Ferrari i F1 za genialne podejście do tego chłopczyka. Serce rośnie - PR owszem, jednak słodki. Nie taki beton jak za Berniego.

  • 35. mentos11
    • 2017-05-14 17:48:05
    • *.opera-mini.net

    W zestawieniu kierowców brakuje Wehlerina a zdobył 4 punkty!

  • 36. Duke_
    • 2017-05-14 17:57:16
    • *.dip0.t-ipconnect.de

    @35. Już to dziś zgłosiłem i jest poprawione.

  • 37. Blazefuryx
    • 2017-05-14 18:06:30
    • *.dynamic.chello.pl

    19. Ewidentnie Ty zaspałeś podczas wyścigu. Hamiltonowi zmieniono opony jeszcze w trakcie VSC, gdy nikt nie jechał z pełną prędkością, następnie w reakcji na ten manewr Ferrari wezwało Vettela do alei serwisowej, już po zakończeniu VSC, kiedy Hamilton jechał z pełną prędkością, dlatego Vettel stracił całe 8 sekund przewagi.

    Seb pojechał dzisiaj genialnie w każdym etapie wyścigu i pod każdym względem, ale to bez znaczenia, gdy Ferrari podejmuje takie decyzje strategiczne.

  • 38. Del_Piero
    • 2017-05-14 18:13:00
    • *.telekomunikacjawschod.pl

    Świetnie rozegrał to Mercedes. Szkoda Kimiego. To był zwyczajny pech na który nie miał wpływu i szans się obronić. Incydent wyścigowy. Niestety tak to jest jak się wciska 3 kierowców w jednym zakręcie.

  • 39. TomPo
    • 2017-05-14 18:31:59
    • *.dynamic.chello.pl

    @19 sciagneli Hamiltona genialnie tuz przed koncem VSC. Gdy madrzy inaczej stratedzy natychmiast sciagneli Vetela by nie bylo podciecia to juz VSC nie bylo i Ham jechal pelnym tempem. I po 8s przewagi.
    wystarczyloby zeby Ferrari sciagnelo Vettela kiedy byl VSC na torze i inaczej by to wygladalo.
    Pomogl Botas, pmoglo VSC ale cieszy ze stawka jest tak ciasna, do konca nie wiadomo kto wygra - i o to chodzi.

  • 40. hubos21
    • 2017-05-14 18:51:32
    • *.serv-net.pl

    czołówka jest OK ale reszta... zdublowali zawodnika na P4

  • 41. Skoczek 120
    • 2017-05-14 19:28:17
    • Blokada
    • *.centertel.pl

    @37skończ już z tym Vettelem bo to robi się nudne...Lewis go łyknął jak bocian żabę i tyle na ten temat.Bottas fajnie blokował twojego pupilka był bezradny aż dziwne że nie płakał przez radio.

  • 42. kryzq
    • 2017-05-14 19:37:30
    • *.164.254.3.awist.pl

    @37 Nie zaspałem, ogladałem uważnie z live timingiem jak zawsze ;) Lewis podczas zjazdu do aleji, przed strefą ograniczoną prędkością zniknął vsc. Dla upewnienia ogladane jeszcze raz na powtorkach :)

  • 43. DJ SEBQ
    • 2017-05-14 20:46:40
    • *.112.96.29

    @37 @39 Hamiltona ściągnęli idealnie, jeszcze przed strefą gdzie trzeba zmniejszyć prędkość pojawiła się informacja VSC Ending co na pewno pomogło brytyjczykowi, jak wjechał do alei VSC zniknął.
    Mimo wszystko ciekawa walka między VET i HAM.
    I dla mnie postawa kierowców z Force India którym kibicuje bardzo cieszy :)
    Oraz Hulk niespełniony kierowca jak to mawiał Borowczyk, świetna jazda.

  • 44. Blazefuryx
    • 2017-05-14 20:48:01
    • *.dynamic.chello.pl

    42. Nie oglądałeś uważnie, a jeśli oglądałeś tak samo jak zawsze, to znaczy, że nigdy nie oglądasz uważnie (z tego, co piszesz, wynika, że nie masz zielonego pojęcia o tym, co się dzieje na torze), w dodatku, nie umiesz przyznać się do błędu.

    Nie mam słów na Ciebie, mój komentarz jest potwierdzony oficjalnymi analizami wyścigu, ale Ty dla "upewnienia" po swojemu obejrzałeś jeszcze raz i dlatego wiesz lepiej. VSC się kończyło, gdy Hamilton zjeżdżał, ale wciąż trwało! Wciąż Vettel musiał jechać powoli, aby zmieścić się w "delta time", podczas gdy Hamiltonowi za chwilę będą wymieniać koła, dopiero po chwili Seb mógł wrócić do normalnego tempa wyścigowego, co także go kosztowało czas. Ty jednak nadal uważasz, że to zawodowy kierowca zarabiający 30 mln euro rocznie popełnia błąd, czyli "zasypia", w efekcie którego traci ponad 8 sekund (!). Dobre sobie. Nadal więc twierdzisz, że to nie zjazd Hamiltona w trakcie VSC do pitlane, który dał mu w zasadzie dodatkowy i nieobciążony typowym opóźnieniem względem rywala pitstop, pozwolił mu ostatecznie zredukować całą tą przewagę.

    Nie umiem sobie nawet wyobrazić, jak w twoim mniemaniu to "zaspanie" miałoby rzekomo wyglądać, aby Vettel w jego efekcie stracił ponad 8 sekund przewagi. Jestem przekonany, że nigdy nie miałeś okazji prowadzić jakiegokolwiek pojazdu z kategorii open-wheel, aby zrozumieć, że "zaspanie" jest tam niemożliwe, a co dopiero przekonać się o wysokim progu, szczególnie w tym roku, przygotowania fizycznego, który trzeba pokonać, aby prowadzić bolid F1. W takich warunkach "zaspanie", czy to dosłowne czy dotyczące chwilowej utraty koncentracji jest niemożliwe, gdy mowa o najlepszych kierowcach na świecie walczących o cenne punkty, a już próbować tłumaczyć, że coś takiego miałoby kosztować kierowcę 8 sekund? To jest kpina z twojej własnej inteligencji.

    Piszesz te swoje komentarze, kompletnie odrealnione i odsunięte od rzeczywistości, w ogóle nie rozumiejąc kontekstu okoliczności, nawet z pomocą najnowszej technologii, która podsuwa Ci wszelkie informacje pod nos, bo Ty je błędnie interpretujesz. Wypisujesz więc te swoje mądrości, zresztą jak 90% tego portalu, z wygodnej pozycji kanapowego "eksperta", który dodatkowo nie może się pochwalić żadnym talentem motosportowym ani jakimikolwiek umiejętnościami z tego zakresu, ale z łatwości przychodzi Ci twierdzenie, że ktoś "zaspał". Za każdym razem, gdy czytam komentarze na tym portalu, to przekonuje się, jak płyta, jak nijaka jest wiedza ludzi na temat tego sportu. Jak nie zdają sobie oni kompletnie sprawy z istnienia przeróżnego rodzaju czynników, którym musi sprostać kierowca F1, aby osiągnąć dobry rezultat. Takim jak Ty się wydaje, że to prawie to samo, co po prostu szybka jazda zwykłą osobówką, a może jeszcze łatwiej, bo w końcu mają tak dużą przyczepność, nie? A nawet, jeśli to nie jest prawda, to rozumiecie może pewną część, pewien ułamek i nic więcej. A mówiąc szczerze, nie możecie już więcej wiedzieć, bo jedyny kontakt z motosportem jaki kiedykolwiek mieliście odbywa się przez internet i telewizję, nic więcej, nie doświadczyliście tego nigdy z "pierwszej ręki".

    Nie no, naprawdę nie mam słów na niego... jeszcze naspamował swój komentarz uśmieszkami, bo on naprawdę myśli, że ma rację i jest z tego faktu tak bardzo zadowolony. Ten portal z dnia na dzień spada na jeszcze głębsze dno.

  • 45. berni
    • 2017-05-14 20:50:05
    • *.162.146.194

    Super wyscig, emocje caly czas. Sama strategia wystarcza zeby uczynic wyscig bardzo ciekawym... Kompletnie nie rozumiem dlaczego Ferrari nie zawolalo Vettela na zmiane w czasie vsc. Dlaczego uzalezniali to od tego co zrobi Mercedes i w jakim to scenariuszu zjezdzajac przed Mercedesem straciliby na tym wiecej niz zysk czasowy z takiego pitstopu? I tak wiedzieli, ze musza zaraz zmieniac, Vettel mial starsze i bardziej miekkie opony niz Hamilton. Mieli zmieniac na twardsze niz Mercedes - to raczej Mercedes winnien opozniac, bo na miekkich 30 okr. bylo niewiadoma. Jaki inny ruch/strategia Mercedesa 'przejadalaby' na pozostalych 25 okrazeniach ich ewidentny 5-8 sek zysk z pitstopu w trakcie vsc ? Mogli zmienic nawet na poczatku vsc i tak jezdzic - jakie jest zuzycie opon w takim tempie? Wypuscili z rak raczej pewne zwyciestwo. Plus inne drobnostki (juz nawet pomijajac Masse): strata 1 sek w boksach Vettela, plus strata z 4-5 sek. Vettela z Bottasem. Ps: Bottas przyznal, ze wycofal sie z ataku w pierwszym zakrecie na pierwszym okrazeniu, zeby nie tworzyc niebiezpiecznej sytuacji z Hamiltonem. Sam sie stawia w roli kierowcy nr 2 od razu...

  • 46. JBBN
    • 2017-05-14 22:36:50
    • *.timplus.net

    Tylko Vettel potrafi walczyc z silniejszym Mercem ale jest najwybitniejszym kierowcą i on to potrafi. Po za Vettelem i Hamiltonem to Kimi i Verstap. orasz Riciardo może Groszek Sainz i Hulk reszta to mniej niż średniaczki. Z Alfonso jak zwykle tyle krzyku a tu jak zwykle brakło talentu i umiejętności.

  • 47. JeMioL
    • 2017-05-14 22:58:57
    • *.tel.tkb.net.pl

    Szkoda Alonso mial dobra pozycje startowa. Merc nareszcie nie dominuje w F1 ferrari bedzie mistrzem w tym roku tylko za Vettelem nie przepadam bardziej widzialbym tam Alo i Kub ;-)

  • 48. hubos21
    • 2017-05-14 23:08:33
    • *.8.182.156

    strategia jest jednym z elementów wyścigu i nie ma co roztrząsać, ważne, ze Ferrari jest mocne i Seb ciśnie

  • 49. slawusdominus
    • 2017-05-14 23:41:46
    • *.dynamic.chello.pl

    Dziwne, że w końcówce wyścigu Ferrari nie pokusiło się na jeszcze jedną zmianę opon i pogoń za Mercedesem. Ewidentnie w Mercedesie blefowali pod koniec wyścigu. HAM trzymał VET w bezpiecznej odległości by ten szybciej zużył swoje opony próbując dogonić Mercedesa.

  • 50. Sasilton
    • 2017-05-15 02:12:37
    • *.dynamic-ww-10.vectranet.pl

    Wtedy Vettel musiał by robić czasu na poziomie 1.21. Bez szans.

  • 51. Patricko
    • 2017-05-15 02:19:22
    • *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl

    Świetny wyścig od startu do mety, taka jest Europa! Jednak osobiście bym powiedział, że to nie Mercedes miał świetną strategię, a Ferrari dało strasznie ciała, szczególnie podczas VSC, nawet Mercedes wtedy wjechał w ostatnim momencie. Ferrari miało również zmienić na opony pośrednie w środku wyścigu, a miękkie zostawić na koniec. Sam byłem zdziwiony, że dali mu wtedy te miękkie za 2 pitstopie. No, ale wiadomo, każdy mądry po szkodzie.

    Warto wspomnieć o świetnej formie Force India. Pomyślał by ktoś kiedyś, że będą 5 albo nawet 4 siłą w F1? Myślę, że kolejnym pretendentem do wysokich pozycji będzie Haas, mają świetny bolid w tym roku i muszą to wykorzystać. O Renault i Williams nie wspominam, bo aż szkoda na to patrzeć.

  • 52. prz1
    • 2017-05-15 08:17:39
    • *.25.201.118

    Już nie opowiadajcie głupot że ferrari w wyścigu ma słabsza formę od marca, już dawno czerwoni mają lepszy sprzęt na wyścig tylko wczoraj seba dał du.. Mógł od początku wyścigu cisnąć a wyszło jak wyszlo

  • 53. xtremesystems
    • 2017-05-15 14:54:20
    • *.pl.179.41.31.in-addr.arpa

    super wyscig. ciekawie sie ogladało.
    fajny manewr wprzedzania bottasa przez vettela.


    Reakcja małego Tomasa na krakse Icemana i dalsze z tym perypetie .. super.
    Taka f1 mi sie podoba

  • 54. lobuzer
    • 2017-05-15 15:47:18
    • *.skynetmedia.pl

    Forza Ferrari.

  • 55. pryk
    • 2017-05-15 21:57:06
    • *.tktelekom.pl

    @52 - w czym dał d..y? Wy ludzie oglądacie wyścigi czy tylko ze słyszenia mamrotacie? Seb odjechał w 1 stincie na bezpieczną odległość, wyjeżdżając za Bottasem i wlokąc się te parę kółek stracił 6-8 sekund, na pitstopach poleciała kolejna sekunda w stosunku do Lewisa. Bottas też dość ostro bronił się na końcu prostej. Przy VSC poleciały kolejne sekundy. Realna przewaga na końcu Lewisa to jakieś 4-5 sekund. Wniosek jest prosty. Vet spokojnie dojechałby pierwszy gdyby nie powyższe wydarzenia. Jak dla mnie Seb był najszybszy w tym dniu na torze ale nie zawsze wygrywa się wyścig, w niedzielę więcej szczęścia miał Mercedes. Tak to już jest i po co drążyć temat. Trzeba być wybitnie ślepym i negatywnie nastawionym do Niemca, żeby obwiniać go o przegraną z Lewisem.

  • 56. Now Bullet
    • 2017-05-16 15:46:02
    • *.icpnet.pl

    Ludzie,nie wiem po co takie rzeczy piszecie wgl.To że ktoś kogoś blokował,czy zjechał do boxów podczas Vsc(czyli taktyka) to podstawa wyścigów.I nie można pisać że ten stracił 10s i gdyby nie to,to by wygrał,bo to czysta głupota.Takie jest F1 i takie są wyścigi,Hamilton wygrał bo najwyraźniej to mu się należało...Mercedes zagrał dwa bank zjeżdżając drugi raz do boxów a ferrari dało ciała i zagrali zbyt defensywnie.Takie mam wrażenie że wcześniej było na odwrót że to ferrari zawsze ryzykowało taktyką a mercedes był bardziej defensywny i czekał na to,co kto zrobi.Po prostu teraz ferrari zabawił się w mercedesa,gdzie im to się nie opłaciło.

  • 57. pryk
    • 2017-05-17 07:56:29
    • *.tktelekom.pl

    @56 - no i? Dlaczego ludzie piszą możliwe scenariusze i analizują wyścig? Może dlatego, że do tego służą komentarze pod artykułem? Wiadomo, można było napisać 100 komentarzy: gratulacje Lewis. Tylko jaki miałoby to sens?

  • 58. hubos21
    • 2017-05-17 12:54:35
    • *.8.182.156

    widać, że ciapciak wie od początku gdzie jest jego miejsce w szeregu zobaczymy czy Mercedesowi już tylko tyle zostało żeby walczyć

  • 59. hubos21
    • 2017-05-17 12:55:09
    • *.8.182.156

    upps, pomyliłem okienka :) można usunąć

  • 60. dexter
    • 2017-05-18 15:33:53
    • *.dyn.telefonica.de

    25. stasek44

    ?Ogólnie rzecz biorąc to Ferrari przegrało ten wyścig w 3 etapach. Najpierw stracili Kimiego, który na zakręcie był przed Bottasem i śmiem sądzić, że utrzymałby tą pozycje patrząc na późniejsze tempo Valterriego. Jeszcze gdyby wziąć pod uwagę kwalifikacje to uważam, że byłby wstanie wywierać jakąś presje na Hamiltona.?

    W sytuacji gdy dwoch topowych i szybkich kierowcow juz na poczatku wypadnie z gry (Kimi i Verstappen), to taktyka dla dzialu strategicznego Mercedesa bedzie automatycznie latwiejsza. Do gry wchodzi okno strategiczne, czyli przewaga ktora trzeba sobie wypracowac przed zjazdem do boksow aby pozniej, tzn. po zmianie na swieze ogumienie nie utknac gdzies w ruchu albo za jakims maruderem.

    Zasadniczo mowiac dla strategow Mercedesa albo strategow Ferrari wyscig zawsze moze byc wymagajacy jesli 4 samochody beda bardzo blisko siebie, poniewaz wtedy ístnieje mozliwosc undercutu oraz overcutu. Jesli teraz przykladowo mowiac taki zespol jak Red Bull pojedzie gdzies srodku czy gdzies na samotnej pozycji to wtedy sytuacja z przodu moze sie skomplikowac, poniewaz oni zawsze moga zablokowac strategie. W takiej sytuacji szpica musi uwazac, poniewaz moze wyjechac za Red Bullem i wtedy zawsze istnieje ryzyko ze nie bedzie mozna wykorzystac przewagi czasowej. A przypomne, ze w przypadku Vettela tak wlasnie sie stalo.

    Nawet niekiedy druga pozycja przed pierwszym zakretem z punktu strategicznego moze byc lepsza, poniewaz pozwala zespolowi ktory znajduje sie na drugiej pozycji lepiej zareagowac na sytuacje. Tzn. ma wieksza mozliwosc aby inne zespoly taktycznie przyprzec do muru. Mercedes przycisnal i strategicznie zmusil Vettela do wczesnego undercutu. Strach w oczach Ferrari musial byc wielki, poniewaz dokladnie wiedzieli ze gdyby oni nie zrobili pierwszego kroku, to z cala pewnoscia Mercedes z Lewisem wykonalby taki ruch - szczegolnie jesli dystans miedzy nimi byl tak maly.

    W pierwszej fazie wyscigu, w pierwszym sektorze (porownujac czas Sebastiana do czasow Lewisa), to Brytyjczyk niezmiennie utrzymywal swoj nos z przodu. A dlaczego ? Jesli w ostatniej szykanie gdzie trakcja jest decdujaca (zakret 14 i 15 ) kierowca nie trafi optymalnie na wierzolku, to pozniej bedzie mial gwarantowany problem podczas fazy przyspiszenia. No coz, tak to juz jest, ze sa zakrety ktore po prostu nie podchodza zawodnikowi - ale to jest naturalne. Jesli teraz jeszcze podczas wyscigu trzeba X razy pokonac to samo miejsce, to w sumie mozna wiele stracic. Sek w tym, ze taki problem w podswiadomosci, tzn. w glowie zawodnika zostaje zakodowany. A Sebastian podczas kwalifikacji mial przyjemnosc dokladnie poznac ten zakret. Nieczysty przejazd Vettela w szykanie i Hamilton na koncu prostej bedzie automatycznie mial wiekszy top-speed. Nie trzeba duzo - wystarczy 2- 3 km/h, ale pozniej wszystko do kupy sie razem zbiera.

    Ale co tutaj bylo kluczowe? Czym bardziej Lewis zblizal sie do Sebastiana, tym bardziej Mercedes zblizal sie do mozliwosci wykonania undercutu. A co oznacza undercut, wiele razy tutaj pisalem.
    Tzn. sciagasz wlasnego kierowce szybciej do serwisu, zakladasz swieze opony i wypuszczasz na tor. Zaleznie od tego w ktorym momencie wykonasz undercut, Twoj kierowca bedzie mogl pojechac 2-3 okrazenia szybszym tempem. Warunek: miejsce na torze, a przed nosem czyste powietrze. Oczywiscie, wszystko zalezy od tego czy stratedzy Twojego bezposredniego rywala na taki ruch pozwola. Bo jesli wyczuja niebezpieczenstwo, tzn. beda antycypowac, to wlasnego kierowce wczesniej sciagna do boksow. Takim sposobem mozna zaplanowany undercut ubiec i przekazac pileczke dalej.

    Teraz Mercedes musial zareagowac . Po pierwszym ruchu taktycznym zespolu Ferrari (Sebastian na swiezym ogumieniu wykrecal dobry czas), Mercedes dokladnie monitorujac czas Vettela mogl poprosic Lewisa aby przyspieszyl. W takich momentach zaczyna sie podwojne myslenie: pozostac dalej przy zaplanowanej strategii, czy ewentualnie zmienic plan? Jak najlepiej dopasowac strategie? Wtedy wszystkie programy symulacyjne, wszystkie mozgi matematykow pracujacych w fabryce oraz wszystkie mozgi strategow na torze wyscigowym pracuja na pelnych obrotach. A na koncu szef od strategii podejmuje zawsze ostateczna decyzje.

    Gra taktyczna miedzy zepolami ktore bezposrednio ze soba walcza, to nic innego jak gra w szachy. Zespol musi potrafic przewidywac, musi wiedziec jak wyprowadzic swoich kierowcow do przodu etc. Wczesny stop tez bedzie pewnym ryzykiem, poniewaz kiedys tak czy siak trzeba bedzie pojechac na starszej mieszance, a wtedy taki plan z calym prawdopodobienstwem moze sie zemscic. Dlatego w takich momentach zespoly musza przeanalizowac wiele sytuacji.

    Lewis wyjechal na oponie medium, a to jest opona ktora byla troche zagadka, poniewaz w piatek o 2,5 sek byla wolniejsza od mieszanki miekkiej, ale warunki na torze sie zmieniaja, dodatkowo cisnienie przez producenta zostalo obnizone, a w takiej sytuacji istnieje zawsze ryzyko ze opona inaczej bedzie sie zachowywac.

  • 61. dexter
    • 2017-05-18 15:41:57
    • *.dyn.telefonica.de

    "Drugi etap bezpośrednio wynikający z pierwszego to 2, albo 3 kółka Vettela za Bottasem (nie pamiętam dokładnie ile). Tam Lewis odrabiał po 2,2 sekundy na okrążeniu - po wyprzedzeniu Bottasa przez Vettela tracił sekundę na okrążeniu do Vettela, zatem realna strata wg. mnie wynosi ponad 3 sekundy na każdym z tych dwóch-trzech okrążeń dla Vettela (albo 6,5s albo 10s straty w ogólnym rozrachunku)"

    No coz, Bottas walczyl o prowadzenie, takze mogl swoja pozycje bronic. Nigdzie nie jest napisane, ze musi Sebastiana dobrowolnie przepuscic. To jest naturalne, ze Mercedes zostawi Bottasa na torze aby zycie Vettela troche uprzykrzyc (a przede wszystkim uprzykrzyc zycie jego ogumienia). Valtteri byl z przodu, tzn. walczyl o pozycje i mogl w taki sposob blokowac aby nie zamknac Sebastianowi calkowicie drzwi.

    Ale taka jazda tez ma ujemna strone, poniewaz podczas takiej jazdy kierowca ktory jest z przodu i blokuje traci takze czas. Takim stylem mozna pojechac chwilowo, poniewaz taka walka masywnie idzie na opony. I to nie tylko na przednie, ale takze na tylne opony. A tylne opony odgrywaja kluczowa role jesli chodzi o predkosc na prostym odcinku.

    Oczywiscie Lewis mogl w takiej sytuacji atakowac i sie troche zblizyc. Po przegranym starcie Mercedes musial operowac znowu nad zagadnieniem ktore nazywa sie: "koncowka wyscigu". Czyli teoretycznie dopasowal tak strategie aby Hamilton mial mozliwosc na oponie medium dluzej pozostac na torze, a pod koniec wyscigu mogl atakowac. Wtedy mianowicie Vettel mialby medium, a Hamilton soft. Bo praktycznie mozna bylo tez pojechac na jednen pitstop (a takiej zagrywki Mercedesa, Ferrari sie po prostu balo). Mozliwe nawet, ze stratedzy Mercedesa tak planowali z Bottasem. Tylko ze taka strategie mozna dopiero wprowadzic gdy podczas wyscigu posiada sie wystarczajaco duzo zebranych informacji na temat ogumienia (czas okrazenia jest kluczowym slowem ). Badz co badz Vettel musial jeszcze raz zjechac do boksow.

  • 62. dexter
    • 2017-05-18 16:00:54
    • *.dyn.telefonica.de

    "Trzeci etap to pit-stop Hamiltona na równo ze ściągnięciem VSC z toru co po tym jednym okrążeniu sprawiło, że 7,7s zamieniło się w 0. Nie wiem o czym w tym czasie myślało Ferrari, VSC to również dla nich był najlepszy moment na pit-stop, nie ma logiki w tym posunięciu."


    No, to byl z pewnoscia kluczowy etap tego wyscigu. Ogolnie trzeba powiedziec, ze VSC funkcjonuje troche inaczej niz prawdziwa faza SC gdzie kierowca moze wlasny dystans zmniejszyc. W tym przypadku odstepy musza pozostac mniej wiecej takie same. Czas Delta oznacza, ze w kazdym malym sektorze kierowcy musza utrzymac swoj wlasny safety speed limit i nie moga wyprzedzac. A sektory dokladnie okreslaja predkosc jak dany kierowca jest szybki. W momencie gdy faza VSC sie pojawi i jeden kierowca akurat na prostym odcinku jedzie powiedzmy 320km/h, a drugi na nawrocie bedzie mial predkosc 75 km/h to teraz trzeba jakos predkosc wyrownac. Porownujac do prawdziwej fazy SC, to podczas pitstopu w fazie VSC strata czasu do bolidow ktore kreca na torze swoje okrazenia jest o wiele mniejsza. A zjazd w Barcelonie podczas fazy VSC w porownaniu do zjazdu w tempie wyscigowym jest korzystny. Na papierze wynosi 8,6 sek.

    Na drugi zjazd Vettela do boksow bylo jeszcze za wczesniej, ale Mercedes zmienil dla Lewisa strategie (opona soft = szybsza mieszanka) i to wlasciwie byl ten kluczowy moment, poniewaz takim sposobem Mercedes posiadal wiecej opcji taktycznych gdyby Vettel przypadkowo na miekkiej mieszance dluzej pozostal w wyscigu, bo wtedy patrzac na czas znowu wszystko inaczej wyglada. A wiec Hamilton zostal zaproszony do boksow dokladnie w tym momencie gdy faza SC sie praktycznie skonczyla. Gdyby Mercedes wczesniej podczas fazy VSC poprosil Lewisa do boksow, to zespol Ferrari moglby natychmiast zareagowac. Takze Mercedes musial czekac tak dlugo jak to tylko bylo mozliwe.

    Gdyby Ferrari przykladowo antycypowalo i podczas fazy VSC wczesniej sciagneli Vettela do boksow, tzn. jeszcze przed Lewisem, to wtedy Mercedes naturalnie natychmiast wykonuje taki sam krok. Stratedzy Mercedesa potrafili na kazdy ruch Ferrari zareagowac. Lewis ktory podrozowal na medium otrzymalby soft, a takie widowisko (soft przeciwko medium) dla Ferrari bylo bardzo ryzykowne.

    Ale podobnie patrzac od strony Mercedesa, to byl w sumie troche ryzykowny moment, poniewaz taka decyzja strategiczna akurat w tym momencie rownie dobrze mogla byc krokiem w tyl.

    Ferrari sciaga Sebastiana aby zalozyc mieszanke medium i na tej mieszance chca dojechac juz o konca wyscigu. Ale teraz Vettel posiadal opone ktora pod koniec wyscigu mogla byc duzo lepsza. I jedno trzeba pokreslic - czym dluzej Vettel potrafil sie bronic, tym wieksza byla jego szansa. Hamilton najpierw i tak musial wykorzystac dobrze korzysc swojego ogumienia. Ale tak jak mowie, to sa decyzje ktore moga pokierowac wyscigiem w jedna albo druga strone. Oczywiscie prosty odcinek, cien aerodynamiczny, zwiekszona o 100 metrow strefa DRS, dodatkowo 160 KM z baterii, korzysc miekkiej opony, nadmiar predkosci - i na prostym odcinku Lewis w pieknym stylu wyprzedza swojego najwiekszego rywala.

    Teoretycznie Vettel mogl jeszcze raz zjechac do boksow po miekka mieszanke (jednak najpozniej 12 okrazen przed koncem wyscigu). Sebastian dysponowal jeszcze jednym uzywanym kompletem miekkiej mieszanki (tak na marginesie: uzywane opony w sporcie motorowym to sa opony ktore beda mialy przejechane 3-4 okrazenia), takze mozna do pewnego miejsca tutaj dyskutowac. W sumie do stracenia zespol z Maranello i tak juz nic nie mial. Z pewnoscia w takim przypadku Mercedes potrzebowalby znowu kilka sekund przewagi. Ale ryzyko dla zespolu Ferrari, ze z takiej sytuacji (dwa razy z tylu) wlasny kierowca juz nie powroci jest bardzo duze ...

    Tak jak juz wyzej wspomnialem. Patrzac przez okulary Ferrari (zakladajac oczywiscie, ze Ferrari wczesniej zjezdza i wykorzystuje faze VSC) mozna bylo postawic sobie jeszcze jedno pytanie : co bedzie jesli Mercedes pozostanie na torze ? Mercedes mial opcje aby pojechac na jeden pitstop przez caly wyscig. Na oponie medium spokojnie mozna bylo zaryzykowac. Oczywiscie na koncu z pewnoscia opony beda do wyrzucenia, ale sam fakt.

    Vettel mogl tylko cisnac i stwarzac presje z nadzieja ze Hamilton naduzyje zywotnosc mieszanki, a wtedy opona pod koniec wyscigu moze sie posypac. Z drugiej strony trzeba pamietac (tak jak sam zaznaczyles), ze Pirelli w tym roku na zyczenie F1 wyprodukowalo stabilna mieszanke na ktorej mozna dosc dlugo pozostac na torze. Takze...

  • 63. dexter
    • 2017-05-18 16:08:00
    • *.dyn.telefonica.de

    @Blazefuryx

    "Nie umiem sobie nawet wyobrazić, jak w twoim mniemaniu to "zaspanie" miałoby rzekomo wyglądać" - Hehe, dosc fajnie to brzmi.

    Oczywiscie. W momencie gdy Lewis w normalnym tempie zjechal do boksow, to Sebastian zanim faza VSC zostala odwolana musial jeszcze na ladnym odcinku dlugej prostej trzymac zredukowana predkosc (okolo 120km/h wolniej niz normalne tempo). Los/Mercedes chcial, ze Vettel jadac z przodu jeszcze podczas fazy VSC wjechal na odcinek dlugiej prostej. Dodatkowo pewna role odegralo tez bardzo dobre okrazenie outlap w wykonaniu Lewisa. Na okrazeniu outlap Lewis w porownaniu do Sebastiana nadrobil 2 sekundy, poniewaz mial okazje w tempie wyscigowym pokonac odcinek zanim jeszcze Vettel na koncowym odcinku dlugiej prostej mogl przycisnac i wskoczyc na normalne tempo.

    Ale ten manewr Vettela na Bottasie: jak sie zaczail, jak zmylil (tzn. nabral Bottasa ze niby moze jeszcze raz przyblokowac) i jak zaskoczyl Valtteriego - palce lizac! Bottas zmienil kierunek, a Vettel jeszcze raz i to po wewnetrznej w tym samym kierunku. A wszystko przy otwartym systemie DRS, przy predkosci 320-330km/h i takim zygzakiem oraz dwoma kolami po trawie. A jeszcze trzeba balans przestawic i pilnowac aby w punkt hamowania trafic... To jest wysoki kunszt scigania sie na torze wyscigowym. Do takich manewrow trzeba miec po prostu duze jaja. To byl absolutnie typowy manewr wyprzedzania z kolekcji Vettela ktory mial pokazac na torze innym kierowcom, kto m.in. w tym sezonie jedzie po tytul ...

    Pech Vettela byl tylko taki, ze walka kosztowala go 5 sekund No, ale walka zawsze kosztuje. Tak jak juz wyzej wspomnialem - nawet kierowce ktory jedzie z przodu.

    Trzeba powiedziec ze byl to naprawde wspanialy wyscig w ktorym dwaj giganci (Hamilton i Vettel) ciezko i to praktycznie na kazdym okrazeniu walczyli ze soba o ulamki sek. Sport z najwyzszej polki ... W sumie Hamilton i Vettel podrozowali w swoim wlasnym wyscigu. Wszyscy pozostali kierowcy od pozycji 4 zostali zdublowani.

  • 64. Now Bullet
    • 2017-05-22 13:06:30
    • *.icpnet.pl

    @57 pryk
    Przed wyścigiem miało by to sens,pisać możliwe scenariusze.Ale po wyścigu nie widzę sensu...


Skomentuj artykuł

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

Zarejestruj się już teraz

Ogólnopolski serwis poświęcony Formule 1 - Dziel Pasję
© 2004 - 2017 GPmedia | Polityka prywatności
Kopiowanie treści bez zgody autorów zabronione.

Created by nGroup logo with ICP logo