komentarze
  • 1. Kondiash
    • 2017-02-09 09:30:39
    • *.lss.net.pl

    A czy nie powinieneś iść do okulisty Marko?

  • 2. Fanvettel
    • 2017-02-09 11:40:23
    • *.230.122.84

    Przed poprzednim sezonem głośno było na temat Ferrari że chcą walczyć o mistrzostwo z Mercedesem ale im się to nie udało i jeszcze byli gorsi od Red Bulla.
    Ale teraz już się tak nie chwalą wiec może szykują coś specjalnego.

  • 3. sliwa007
    • 2017-02-09 11:45:39
    • *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl

    Tu nie chodzi o poprawę a o zniwelowanie straty. Poprawę to raczej wszyscy producenci odnotują,
    Renault poprawi się o 1s a Mercedes o 2s więc...

    Dla mnie im dłużej Red Bull nie wygrywa tym lepiej. Nie pamiętam innego zespołu, który byłby tak bezczelny w swoim postępowaniu.

  • 4. YOOGI
    • 2017-02-09 15:08:20
    • *.obr-pok.one.pl

    Ferrari pod kątem silnika zbliżyło się do Mercedesa, ale mięli kiepską konstrukcję bolidu i poprawki aerodynamiczne w trakcie sezonu niewiele wniosły, to dlatego RBR zaczął im odjeżdżać.

  • 5. Antie
    • 2017-02-09 15:26:38
    • *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    @1 ze szklanym okiem do chyba do szklarza ;)

  • 6. veterynarz
    • 2017-02-09 16:02:53
    • *.dynamic.gprs.plus.pl

    No oby, Hamiltonowi i Bottasowi nie zaszkodziłaby konkurencja Verstappena i Ricciardo. Gdyby bolidy były porównywalne mielibyśmy fascynujący sezon.

  • 7. elin
    • 2017-02-09 23:03:35
    • *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    @ 3. sliwa007
    " Nie pamiętam innego zespołu, który byłby tak bezczelny w swoim postępowaniu "

    Może Ferrari ... i ich ciągłe - albo będziemy traktowani na specjalnych warunkach, albo odchodzimy z F1 ...

  • 8. Kojo
    • 2017-02-10 08:43:18
    • *.dynamic.chello.pl

    @7. elin - Zgadzam się z Tobą, Ferrari nie raz zachowywało się bezczelnie, czy to straszeniem, że odejdą z F1 jak nie zostaną odpowiednio potraktowani. Czy przez bezczelne Polecenia Zespołowe jak słynne " Fernando it's fast than You" czy polecenie by Rubens Barrichello przepuścił Michaela Schumachera na mecie GP Austrii 2002.

  • 9. sliwa007
    • 2017-02-10 13:45:08
    • *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl

    7. elin
    Jak dla mnie Ferrari miało prawo żądać specjalnych warunków, bo wizerunkowo jednak wnoszą najwięcej. To nie jest sport tylko biznes.
    A Red Bull przede wszystkim nie ma szacunku do własnych zawodników, kibiców i partnerów biznesowych.
    W Ferrari nikt nigdy nie miał wątpliwości że mają podział kierowców. Jeśli Massa czuł się tak źle to mógł odejść bo nawet dzieci w przedszkolu wiedziały, że po przejściu Alonso będzie testerem. Ale o to obwiniać Ferrari nie wolno, bo nie dość że TO jest dozwolone to zrobili to w czysty sposób. Natomiast Red Bull utrzymywał, że Webber nie jest nr 2 a potem robili wszystko by wygrał Vettel. To nie było uczciwe wobec Webbera.

    Pewne sprawy trzeba załatwiać w kuluarach, Red Bull przyjął strategię, że media będą pośrednikiem w rozwiązywaniu ich problemów. Jak dla mnie to jest niedopuszczalne.

  • 10. elin
    • 2017-02-10 14:48:06
    • *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    @ 9. sliwa007
    Według mnie postępowanie Ferrari wobec Massy nie różniło się od tego, jak Red Bull traktował Webbera. Napisałeś - " Jeśli Massa czuł się tak źle to mógł odejść bo nawet dzieci w przedszkolu wiedziały, że po przejściu Alonso będzie testerem. " - i dokładnie to samo można powiedzieć o sytuacji Webbera przy Vettelu. Niby tak źle i niesprawiedliwie traktowany ... a jednak sam, z własnej woli przedłużał kontrakt na kolejne sezony. Mimo, że doskonale zdawał sobie sprawę, jaką rolę odgrywał w zespole.

    Kolejna sprawa, choćby wspomniany wyżej przez kolegę @ Kojo przykład TO z Niemiec 2010 ... W tamtym czasie takie polecenia były zakazane ( dopiero przed sezonem 2011 takowe przywrócono ), a mimo to Ferrari nie licząc się z nikim poleciło Massie przepuścić Alonso. Owszem każdy wiedział, że zespoły stosują TO , ale skoro coś takiego było zakazane ... należało to zrobić w " białych rękawiczkach ", zamiast tak ostentacyjnie łamać przepisy.

    Zgadzam się, że Ferrari wizerunkowo dużo wnosi do F1, ale czy to jest powód aż do tak specjalnego traktowania ... ? Według mnie nie.
    Wielka Trójka F1 to - Ferrari, McLaren i Williams. Jednak tylko ten pierwszy zyskał przywileje o jakich inne zespoły mogą tylko marzyć ... od prawa veta po dodatkowe pieniądze. Jak dla mnie to dość niesprawiedliwe.

    Red Bull - racja, przyjął strategię, że media będą pośrednikiem w rozwiązywaniu ich problemów ... i również mi się to nie podoba. Ale czy na tym tracą ... ? Raczej nie - Renault jak było ich partnerem biznesowym, tak jest nadal, a na brak chętnych kierowców lub kibiców również nie mogą narzekać.

  • 11. St Devote
    • 2017-02-10 14:51:09
    • *.static.korbank.pl

    Jak ktoś taki jak Helmut Marko mówi, że w coś "wierzy", to należy to poprawnie odczytywać jako "oczekuje".

  • 12. sliwa007
    • 2017-02-10 17:16:49
    • *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl

    10. elin
    Webber i Massa niby w podobnej sytuacji, ale z jedną różnicą. W Ferrari nikt nie ukrywał, że mają podział kierowców. Co to oznacza? A chociażby to, że takiemu Massie łatwiej było się dostosować do poleceń zespołowych bo wiedział, że kibice to zaakceptują. Tymczasem Webber nie miał wsparcia zespołu, Vettel dwukrotnie wjechał w niego na torze (2010) a i tak była wina Webbera. Niszczyli i utrudniali mu wyścigi a później Marko z Hornerem mówili, że nie ma szybkości. To nie było fair, bo wizerunkowo Webber na tym stracił ogromnie.
    Dlaczego nie odszedł? To proste, będąc nr 2 w Red Bullu i tak był w stanie więcej osiągnąć niż będąc liderem w innej ekipie. Te wszystkie zwycięstwa i podia jakie wywalczył to jednak jest kawałek ładnej historii. Zagryzał zęby i walczył, chociaż wiedział że z góry jest przegrany,

    I jeszcze jakby tego wszystkiego było mało, jakiś czas temu Marko udzielił wywiadu, w którym dał jasno do zrozumienia że rywalizacja między Verstappenem a Ricciardo będzie czysta i bez ingerencji zespołu, bo Red Bull zawsze grał czysto i tak zostanie - szczyt bezczelności i kompletny brak szacunku wobec Webbera i kibiców.

    A co do premii za "wkład historyczny", to dostaje ją bodajże 5 zespołów w tym Red Bull, więc to raczej nie jest jakaś wielka niesprawiedliwość. Te zespoły inwestują ogromne pieniądze w F1, również w promocję, więc dostają dodatkowe profity. proporcjonalnie do tego w jaki sposób promują F1.
    Można polemizować czy jest to czysta zagrywka czy nie, ale ja zawsze twierdziłem, że F1 to jest najpierw biznes a później sport.

  • 13. elin
    • 2017-02-10 18:48:03
    • *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    @ 12. sliwa007
    Ferrari również zaprzeczało jakoby był u nich podział na kierowcę nr 1 i nr 2.

    Massa :
    " ... Niemniej jednak powiedział niemieckiemu magazynowi Sport Bild, że „z pewnością nie jestem dla Ferrari drugim Rubensem Barrichello”. Brazylijczyk dodał: „Jeśli do tego dojdzie, to przestanę jeździć (w Ferrari). Nie ścigam się po to, by móc walczyć tylko o drugie miejsce”. "

    Do tego wypowiedź Luca di Montezemolo :
    " „Felipe jest i zawsze będzie kierowcą numer jeden dla Ferrari. Obaj nasi kierowcy są numerem jeden. ” – powiedział Włoch.

    Dlatego nie widzę różnicy między Webberem, a Massą. Obaj byli kierowcami nr 2 mimo zapewnień zespołów, iż jest inaczej. Różnica może być taka, że Mark mówił o tym głośno, a Felipe siedział cicho zaprzeczając faktom ... Ponieważ o ile w Red Bullu kierowca mógł sobie pozwolić na jawną krytykę zespołu, o tylko w Ferrari taka sytuacja nie miała prawa mieć miejsca. W tym teamie wszystko zostaje " w rodzinie ". Dopiero po zakończeniu kariery kierowcy ( i inni pracownicy ) wylewają publicznie żale na zespół.

    Co do premii za " wkład historyczny " oczywiście się zgadzam. Ale bardziej chodziło mi o dodatkowe pieniądze za " cichą " umowę między Montezemolo, a Ecclestone za podpisanie przez Ferrari - Porozumienia Concorde.

    Ale jak piszesz, to jest biznes ... i każdy zespół podchodzi do tego na swój sposób.
    Swój ma Ferrari i swój Red Bull.

  • 14. sliwa007
    • 2017-02-10 19:38:12
    • *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl

    13. elin
    TO i deklaracja podziału kierowców na #1 i #2 to zawsze był niewygodny temat do dyskusji. Ale gdy przychodziło co do czego, czyli na torze to Ferrari nie miało problemów z jasnym przedstawieniem sytuacji. Mówili wprost czego oczekują.
    W Red Bullu było źle ustawione sprzęgło, przegrzane hamulce albo brakowało poprawionych skrzydeł.
    Co do Massy, umówmy się - on nigdy nie był w stanie w równej walce dorównać Alonso więc tam w zasadzie nie trzeba było stosować TO. Parę wyjątków tylko potwierdza regułę.

    Jawna krytyka w Red Bullu? Nie żartuj, nikomu to nie przeszło bez konsekwencji.

  • 15. Skoczek130
    • 2017-02-10 23:27:26
    • *.adsl.inetia.pl

    Renault zawsze było w tyle z jednostkami napędowymi, nawet w czasach V8-emek. Pamiętam rok 2009, kiedy w dobie zamrożenia rozwoju dostali możliwość zbliżenia swoich osiągów do konkurencji. Szkoda, ze RBR nie ma jednostki Merca, bo by pozamiatał. Ale Stuttgart nie jest głupi... :P

  • 16. elin
    • 2017-02-10 23:33:22
    • *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    @ 14. sliwa007
    " Jawna krytyka w Red Bullu? Nie żartuj, nikomu to nie przeszło bez konsekwencji. "

    A jednak ... Przynajmniej ja nie pamiętam żeby Webber poniósł jakieś konsekwencje ...

    Zgadzam się, że Massa w równej walce nie był w stanie dorównać Alonso. Ale podobnie Webber ( oprócz kilku udanych wyścigów ) nie był na poziomie Vettela. Jedynie w 2010 miał szansę wygrać z Sebastianem, sezonie kiedy Niemiec popełnił kilka kosztownych błędów. Jednak w tym przypadku ... ( kwestia dyskusyjna ) ...
    - Mark stracił szansę na tytuł przez własny błąd w Korei
    - stracił tytuł przez zespół, który w decydującym wyścigu postawił wszystko na Vettela

  • 17. St Devote
    • 2017-02-11 02:15:13
    • *.static.korbank.pl

    Jedyne konsekwencje jakie w swojej karierze sportowej poniósł Mark Webber, to picie szampana z własnego buta. Niby nic, ale przypominam, że to było bezpośrednio po wyścigu.

  • 18. sliwa007
    • 2017-02-11 09:55:29
    • *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl

    16. elin
    Uważasz, że Webber nie ponosił konsekwencji? Przecież on tam był traktowany jako pomocnik Vettela, co jeszcze mogli mu zrobić gorszego? Owszem, mogli go wymienić, ale wtedy nie wiem kto by na tym bardziej stracił, Red Bull czy Webber.
    W 2010r Webber miał dużo większe szanse na końcowe zwycięstwo niż Vettel. Red Bull działał wbrew wszelkiej logice i tylko dzięki nieudolnej strategii Ferrari w ostatnim wyścigu Vettel wygrał mistrzostwa. Rozumiem, że to ich pieniądze i ich decyzje, ale nikt mi nie wmówi że Webber był tam traktowany na równi z Vettelem

  • 19. elin
    • 2017-02-11 16:21:56
    • *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    @ 18. sliwa007
    Czyli uważasz, że Webber był traktowany w Red Bullu jako pomocnik Vettela za karę, ponieważ jawnie krytykował zespół ?
    Według mnie postawa Marka nie miała aż takiego znaczenia. Bez względu co by zrobił, Red Bull i tak by postawił na młodszego i bardziej zdolnego Vettela.
    Nikt nie twierdzi, że obaj byli równo traktowani.

  • 20. elin
    • 2017-02-11 16:31:03
    • *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    @ 17. St Devote
    Patrząc na minę Ricciardo na podium, kiedy delektuje się tak pitym szampanem ... to chyba Jemu jednak sprawia to przyjemność ;-)).

  • 21. sliwa007
    • 2017-02-11 18:34:34
    • *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl

    19. elin
    Najpierw zrobili z niego kierowcę nr 2 a dopiero później Webber zaczął ich w jakiś tam sposób (moim zdaniem delikatny) krytykować, więc to nie mogła być kara za krytykę. Chronologicznie to nie trzyma się kupy.
    Twierdzę jedynie, że Red Bull nie mógł jeszcze bardziej ukarać Webbera, bo to uderzyłoby pośrednio w nich samych.
    Webber pasował im idealnie, dowoził solidne punkty i w zasadzie siedział cicho więc Red Bull przymykał oko na pewne przejawy krytyki. Żadnemu innemu kierowcy Red Bulla/Toro Rosso jakakolwiek krytyka nie uchodziła bez odbicia w późniejszej karierze.
    Prześledź sobie losy zawodników juniorskiej ekipy i napisz szczerze, czy tak się postępuje z młodymi zawodnikami? Bo mi znowu nasuwa się stwierdzenie - brak szacunku do zawodników i kibiców.

    Znam przynajmniej dwóch ludzi którzy twierdzili i pewnie dalej twierdzą, że Webber był traktowany na równi z Vettelem. Oczywiście mam na myśli Marko i Hornera.

    Cytuję fragment artykułu z tego portalu, to jest jakiś tam wyrywek wywiadu z Marko, ze stycznia jakoś


  • 22. sliwa007
    • 2017-02-11 18:35:16
    • *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl

    Tutaj ten fragment:

    W tym samym wywiadzie Marko dość kontrowersyjnie stwierdził, że w jego zespole nie ma mowy o żadnych poleceniach zespołowych, a Daniel Ricciardo i Max Verstappen mają wolną rękę na torze. Zespół Red Bulla typowany jest do powalczenia z Mercedesem w tym roku o tytuł mistrzowski, ale takie podejście może sprawić, że jego kierowcy będą odbierać punkty sobie nawzajem, zamiast zawodnikom Mercedesa.

    „Takie zagrożenie jest dość realne” przyznawał Marko. „Niemniej nie zmienia to naszej filozofii ścigania się czy entuzjazmu do wyścigów.”

    „W naszym zespole nie ma team orders. Nie musimy po nie sięgać.”

  • 23. elin
    • 2017-02-12 00:16:17
    • *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    @ sliwa007
    " Prześledź sobie losy zawodników juniorskiej ekipy i napisz szczerze, czy tak się postępuje z młodymi zawodnikami? Bo mi znowu nasuwa się stwierdzenie - brak szacunku do zawodników i kibiców. "

    Prawda, ale jak napisałeś wcześniej - F1 to biznes - tutaj nie ma sentymentów. Dostajesz swoje " 5 minut " i albo pokażesz, że jesteś dobry, albo żegnaj.
    Kierowcy z juniorskiej ekipy Red Bulla zdecydowanie nie są rozpieszczani, ale jeśli ktoś ma talent zostaje, a tacy jak - Alguersuari, Buemi, czy Vergne ... gdyby byli naprawdę dobrzy znaleźli by miejsca, jeśli nie w Red Bullu to w innych zespołach.
    Krytyka teamu dla którego jeździsz nie jest dobrze odbierana, ale w pierwszej kolejności liczy się talent. Jeśli go masz - zostajesz.
    Zauważ jak zachowywał się Verstappen w Toro Rosso. Jeśli coś mu nie pasowało mówił wprost, czasem w dość bezczelny sposób ..., a jednak nie wyleciał tylko awansował do głównego zespołu.
    Zresztą, czy inni postępują z większym szacunkiem wobec młodych kierowców ?
    Przypomnij sobie w jaki sposób zostali zwolnieni, choćby - Magnussen z McLarena, czy Hulkenberg z Williamsa ...

    " Znam przynajmniej dwóch ludzi którzy twierdzili i pewnie dalej twierdzą, że Webber był traktowany na równi z Vettelem. Oczywiście mam na myśli Marko i Hornera. "

    Wątpię, czy jakikolwiek szef zespołu powiedział by inaczej. Stefano Domenicali, czy Montezemolo również uparcie twierdzili, że Alonso i Massa są równo traktowani, mimo, że każdy wiedział na którego kierowcę stawia Ferrari.
    Dlatego ta wypowiedź Marko aż tak nie zaskakuje ... Parafrazując trochę jego słowa można powiedzieć - " Niemniej nie zmienia to naszej filozofii - powiemy jedno ... a zrobimy i tak to co uznamy za najlepsze dla PR zespołu ".

  • 24. sliwa007
    • 2017-02-12 09:49:07
    • *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl

    23. elin
    Dla mnie po prostu Red Bull pewne zasady nagina do zbyt kontrowersyjnej granicy i robi to zbyt często.
    Mając na uwadze okres od 2010r to raczej nie znajdziesz drugiej ekipy która ma aż tak brudne ręce, stąd moje stwierdzenie o bezczelności w poście #3.

    Zdanie to oczywiście podtrzymuję i coś mi chodzi po głowie, że w tym sezonie Marko również da popis swoich możliwości.

  • 25. elin
    • 2017-02-12 23:14:32
    • *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    @ 24. sliwa007
    Rozumiem ... chociaż ja mam trochę inne zdanie.

    Zobaczymy jak będzie w tym sezonie ... Jedno jest pewne, jeśli Red Bull będzie dysponował bolidem mogącym wygrać tytuł ... faktycznie może się być ciekawie.

  • 26. elin
    • 2017-02-12 23:16:22
    • *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    * może być ciekawie

  • 27. St Devote
    • 2017-02-13 19:19:14
    • *.static.korbank.pl

    Oby tylko z tym tegorocznym bolidem RBR nie było jak z lądowaniem Apollo 13 na Księżycu.

Skomentuj artykuł

Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!

Zarejestruj się już teraz

Ogólnopolski serwis poświęcony Formule 1 - Dziel Pasję
© 2004 - 2017 GPmedia | Polityka prywatności
Kopiowanie treści bez zgody autorów zabronione.

Created by nGroup logo with ICP logo